Co z tą prywatyzacją?

Miłościwie nam panujący marszałek Bronisław Maria Karol „nie do końca hrabia” Komorowski z Komorowa herbu Korczak podczas debaty dnia 27 czerwca 2010 użył  w stosunku do oponenta  jakże odważnie (mając po swojej stronie wyrok sądu) określenia „kłamstwo prywatyzacyjne”.
Abstrahując od tego czy sądy powinny być kolejnym wykorzystywanym w kampanii instrumentem politycznym, a zarazem propagandowym, przybliżę całą sprawę.

Szary człowiek dotychczas wynieść może ze sporu logiczny wydawałoby się wniosek „Kaczyński = kłamca”. I to właśnie na celu miał chyba cały ten spór, bo nie ma co ukrywać, główni oskarżeni nawet nie starali się przedstawić konkretnego stanowiska dotyczącego ich zapędów prywatyzacyjnych.  Przecież przedstawienie merytorycznego argumentu byłoby dużo bardziej destrukcyjne dla rzekomych kłamców. Zamiast tego cyrk pozwów i odwołań odbył się w kilku aktach, i mimo wygranej, chyba nie do końca PO myśli strony pozywającej.

Pan premier Kaczyński zamiast tracić poparcie, wciąż je zyskiwał, a jako cnotę przedstawiano odwagę i obowiązkowość jego stawiania się na każdej rozprawie. Jest jeden powód, dla którego PO obrało taki właśnie schemat postępowania.
Oni po prostu nie mieli tego wymienionego wyżej merytorycznego argumentu na swoją korzyść.

Naród pozwala by powtórzył się dokładnie scenariusz z roku 2007. Brzmiał on następująco:

O ile jeszcze w 2007 to zagranie razem ze straszeniem Jarosławem Kaczyńskim mogło być chwytliwe, tak teraz zaskakujące jest, że wszyscy łapią się po raz drugi na to samo. Jedynym wytłumaczeniem może być zagmatwanie gry słów, w której chyba sami zainteresowani się już nie orientują. Sąd mówi o komunalizacji w programie PO z 5 października 2007, program z maja 2007 mówi otwarcie o prywatyzacji, dziś słyszymy o chęci komercjalizacji.

Warto wspomnieć o projekcie PO, w którym Lech Kaczyński zawetował trzy z sześciu ustaw zdrowotnych (podpisał o akredytacji w ochronie zdrowia, o konsultantach w ochronie zdrowia oraz o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta).
Pierwsza z zawetowanych ustaw spowodowałaby obligatoryjne przekształcenie zoz-ów w spółki kapitałowe działające w oparciu o prawo handlowe. Samorząd otrzymywałby 100 proc. Kapitału zakładowego, po czym decydowałby o ewentualnej sprzedaży udziałów.
Ustawa wprowadzająca reformę dawała możliwość otrzymywania nieruchomości zoz-ów w dzierżawę przez spółki kapitałowe nimi zarządzające.
Ostatnia dotyczyła zrównania czasu pracy pracowników zoz-ów, co jest w tej sprawie bez znaczenia (choć również szkodliwe – wydłużanie czasu pracy w  szkodliwych warunkach m. in. radiologów, pracowników prosektoriów).

Widać ewidentne furtki dla niewyobrażalnych nadużyć? Nadal nie? Posłanka PO Beata Sawicka nie miała z dostrzeżeniem ich żadnego problemu.

Fragmenty stenogramu

X: kobieta
Y: funkcjonariusz

Y: Dobra Beata, powiedz mi teraz, jak wygląda ta sprawa yyy… Bo Z mi mówił, że rysuje się jakaś szansa na temat związany ze służbą zdrowia

X: Tak

Y: Ale on jest aktualny? Czy, czy w związku z tym co się dzieje, to jest już nieaktualny?

X: W tej chwili to wszystko trochę wyhamowało

Y: Mhm

X: Natomiast y … ja ma grupę ludzi, to nie jest duża grupa ludzi, bo nas jest troje

Y: Mhm

X: Którzy mają, tworzą, wiadomo, prawo i tak dalej, ale przede wszystkim mają ogromną wiedzę na temat tego, co będzie w przyszłości, czyli prywatyzacja jednostek organizacyjnych służby zdrowia

(…)

X: (…) jak to ruszy to będą ci mieli farta, którzy pierwsi będą wiedzieć

(…)

X: Natomiast, jeżeli będzie yyy…, na przykład, ze szpitala czy przychodni tworzona spółka prawa handlowego, to przejmujesz i budynek i strukturę i ludzi

(…)

X: Jest taki, dla przykładu, szpital górniczy, na przykład, przy KGHM-ie, ja już dzisiaj wiem, że ten szpital będzie prywatyzowany, świetne wyposażenie kardiologiczne, świetny zespól lekarzy

(…)

X: Biznes na służbie zdrowia będzie robiony

Tak naprawdę w całej sprawie nie należy wyjaśniać czy PO dąży do prywatyzacji, na to akurat są niezbite dowody. Tutaj wyjaśnić należy wyrok sądu, bo w świetle zebranych faktów łatwo można go traktować jako sygnał, że weto
śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w tej sprawie było uzasadnione.
Więc jak to jest z tą prawdą? Nie ma chęci prywatyzacji, czy to prezydent źle zrobił, że ją zawetował? Bo akurat w tym wypadku dwie prawdy się wykluczają.

http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/komorowski-dla-newsweeka–zaproponuje-kompromis-w-sprawie-sluzby-zdrowia,61031,1

http://dziennik.pl/polityka/article271921/Kaczynski_zablokowal_prywatyzacje_szpitali.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4586690.html

http://www.facebook.com/note.php?note_id=453465471928

http://www.gazetapolska.pl/pub/Sawicka/stenogramy.html lub oryginał nagrania http://www.youtube.com/watch?v=apBvpyH3rSw

http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/sprawa-komorowski-kaczynski-sedziowie-niszcza-swoj_143571.html





1 komentarz

  1. Faisal Nouman pisze:

    Good Post

Zostaw komentarz